
Dzisiaj Micho chyba więcej przeleżał niż spacerował. :)
Dobrze ,że w lesie nie było tak gorąco. Miśko troszkę pobiegał za piłeczką. Można się już do niego przytulać. W końcu pachnie pieskiem a nie skarpetą. Jest bardzo grzeczny.Tez zaczynam go coraz bardziej lubić.
