poniedziałek, 14 czerwca 2010

Karolina o Miśku...... zakochała się....

Któż wystawi lepszą opinię niż zauroczona zachowaniem kobieta?
Karolina jest wolontariuszką o wielkim sercu, niejednego podopiecznego już tam zamieściła. Misiek jest na jej liście psiaków wyjątkowych. Oto kilka słów o nim.

21.05.2010

Minęło już kilkanaście dni odkąd Misio zamieszkał w kojcu w TOZ, pośród wolontariuszy zapewniających mu na każdym kroku miłość, zrozumienie i bezpieczeństwo. Często myślę o Miśku, co przeżywał siedząc tylko w domu, w ciemnym pokoju, dotkliwie kąsany przez tysiące pcheł, nie znającym świata zewnętrznego, zapachu trawy, zabaw w gonienie za kamieniami. Nasz podopieczny dość szybko odzyskał wiarę w ludzi. W obecnym czasie zna podstawowe komendy jak siad, stój i podaj łapę oraz kop-kop-kop podczas której potrafi wykopać ogromną dziurę :) Czasami reaguje jeszcze bojaźliwie w stosunku do zupełnie obcych ludzi jednak uspokojony przestaje szczekać i daje się pogłaskać. Dzielnie znosi podawanie zastrzyków, zakrapianie oczu i uszu - choć te już na dzień dzisiejszy są zupełnie zdrowe. Misio nauczył się także okazywać uczucia, wcześniej człowiek był mu obojętny. Teraz zachęcony do przytulania mógłby w nieskończoność ocierać się o człowieka, lizać go po buzi głośno przy tym szczekając:) Co do kontaktu z innymi zwierzętami to nie ma problemu z zapoznawaniem się z nowymi podopiecznymi TOZ, jednak na spacerach nie zawsze udaje się mu z nim pobawić - Misio jest dużym psiakiem i nie zawsze delikatnym, do tego podgryzany - trochę histeryzuje :) Prawie każdego dnia staram się zapewnić mu "porządny" spacer więc jesteśmy częstymi gośćmi na torze motocrossowym oraz na terenie wybiegu dla psów przy ul.Arkońskiej (bez względu na deszcz czy wichurę), gdzie ma możliwość poznawania nowych czworonogów. Podczas spacerów Micho bardzo się pilnuje i za każdym razem sprawdza czy jestem tuż za nim nie pozwalając mi na ukrywanie się za drzewami, gdyż tego bardzo nie lubi okazując to szczekaniem-krzyczeniem na mnie:))) Bardzo mocno go lubię i liczę na to, że zgłosi się ktoś, kto polubi go tak mocno jak ja....

insp. Karolina Jurzysta